Motto;
Ślubuję:
Stale poszerzać swoją wiedzę lekarską i podnosić wiadomości świata lekarskiego o to wszystko, co uda mi się wynaleźć i udoskonalić!

Przyrzeczenie Lekarskie. Przysięga Hipokratesa. Deklaracja Genewska.

 
     W związku z bezpornym faktem, że urzędnicy izb lekarskich nie znają tych praw, przytaczam je na wstępie niniejszego artykułu. Dlaczego można z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością twierdzić, że ani urzędnicy izb lekarskich, ani pracownicy Ministerstwa nie wiadomo dlaczego zwanego Zdrowia, nie znają powyższych zasad? Świadczą o tym bezspornie posunięcia administracyjne minionego roku w kwestii tzw. pandemii nieistniejącego koronawirusa, zwanego Covid -19.

Pierwszy z brzegu przykład:
Do niszczenia mikrobów najlepiej nadają się lampy z promieniowaniem ultrafioletowym. Zostało to udowodnione bezspornie w 1906 roku i nagrodzone Nagrodą Nobla. Przez minione ponad 100 lat, ta podstawowa wiedza nie dotarła do tych ludzi. Zarówno twórca testów mRNA jak i Światowa Organizacja Zdrowia twierdzili jednoznacznie, że nie nadają się one do testowania ludzi w celu stwierdzenia choroby, ani do badań epidemiologicznych. Tymczasem, np. przewodniczacy Warszawskiej Izby Lekarskiej, niejaki lek. den. Jankowski, ex cathedra nawoływał rząd warszawski do wykonywania codziennie zwiększonej liczby testów. Z wyjątkiem okradania społeczeństwa, akcja ta nie ma żadnego znaczenia, ponieważ aż 90% tych wyników jest fałszywie dodatnie. Nawet WHO podaje, że ryzyko zachorowania na „Covid -19” jest o 400% większe, w przypadku niedoboru witaminy D u chorego.
Proste pytanie Dobry Człeku:
czy w okresie minionego roku słyszałeś chociaż raz, że trzeba uzupełniać poziom witaminy D-3 w Twoim organiźmie?
Czy w okresie minionego roku rzekomej walki rządu warszawskiego z pandemią, słyszałeś chociaż raz z ust p. premiera Morawieckiego czy ministra od zdrowia p. Niedzielskiego, że badania określające poziom witaminy D-3, czyli 25 OHD w surowicy, będą wykonywane bezpłatnie w ramach rutynowych badań, tak jak morfologia czy badanie moczu, przynajmniej w grupach ryzyka, tj. u dzieci i młodzieży oraz osób po 60 roku życia? Wręcz przeciwnie! Rząd warszawski zabraniał spacerowania wiosną i latem po parkach, lesie itd. W czyim interesie wydawał te polecenia?
Sam musisz sobie odpowiedzieć na to proste pytanie Dobry Człeku?
Komu zależało na przedłużaniu epidemii i wzroście liczby chorych?

Wymieniam dzieci i młodzież, chociaż żadne dane epidemiologiczne nie zaliczają ich do grupy ryzyka. ale p. minister od oświaty, z niewiadomych powodów zamknął szkoły i dziesiątki tysięcy dzieci i młodzieży zostało na przysłowiowym lodzie.
Pan minister jest ekonomistą i może na ekonomii się zna, ale udowodnił swoimi decyzjami, że nie ma zielonego pojęcia o epidemii i chorobach.

Natomiast zafundował polskim dzieciom TO CO WIDZIMY W USA. Prasa amerykańska donosi: Śmiertelne żniwo dla młodzieży poprzez Covid. Gwałtownie wzrasta liczba samobójstw. W jednym tylko hrabstwie Clark w okresie od 16 marca do 31 grudnia 2020, liczba samobójstw podwoiła się w porównaniu z rokiem minionym. Liczba alertów wzrosła do 3100.
W Teksasie naukowcy przeanalizowali wyniki 12 827 nastolatków, które przeszły badania przesiewowe w kierunku ryzyka samobójstwa i stwierdzili, że aż 3.5% badanych potwierdziło zachowania samobójcze.
CDC w sierpniu 2020 roku podało, że badania wpływu pandemii na zdrowie psychiczne wykazały, że trzech na czterech osobników borykało się z co najmniej jednym problemem, dotyczącym zdrowia psychicznego.
CDC w listopadzie opublikowało dane, że liczba osób przyjętych do izb chorych z problemami psychicznymi, wzrosła w okresie od 01 stycznia do 17 października 2020r., o 31% wśród nastolatków pomiędzy 12, a 17 rokiem życia. Najmłodsze dziecko miało 9 lat i popełniło samobjstwo, kiedy dowiedziało się, że od września nie idzie do szkoły.
Ian Hicke, Komisarz d/s Zdrowia w Australii podał, że liczba samobójstw wzrośnie z ok. 3000 do 4500, z tej liczby młodzi ludzie stanowią prawie połowę .
Ellen Townsebd prof. psychiatrii - Uniwersytet Nottingham- podał, że samotność spowodowana angielskim zamknięciem jest równie szkodliwa dla zdrowia, jak palenie tytoniu czy otyłość. Nie możemy zaprzeczyć, że młodzi ludzie doznają w tym okresie ogromnych szkód na zdrowiu psychicznym !!!

O tym, że urzędnicy izb lekarskich mają minimalne pojęcie o zasadach postępowania w czasie epidemii oraz sposobach przeciwdziałania, świadczą konkretne wypowiedzi tych osób, pojawiające się w polskojęzycznych mass mediach niemieckich wlaścicieli, głównego nurtu dezinformacji.

Proszę sobie przypomnieć te wściekłe ataki izb lekarskich na dziennikarza Jerzego Ziembę za to, że przez kilkoma laty przypominał o konieczności podawania zarówno w stanie sepsy, jak i ciężkich zakażeniach wirusowych witaminy C, kilka razy dziennie w dawkach 1000 mg. Nie było to nic nowego. Już w 1954 roku udowodniono, że podawanie witaminy C w dawce 2-4 g co 4-6 godzin, leczy chorego z tak ciężkiej choroby jak polio, w okresie 24-48 godzin. Musiano nawet zmienić definicję tej choroby.

Jak się okazuje, do żadnego ze specjalistów telewizyjnych, ani rządowych ta wiedza nie dotarła, chociaż minęły trzy pokolenia.

Jak wykazało postępowanie lekarzy w największym systemie szpitalnym Nowego Jorku, chorzy, którzy otrzymywali 1500 mg witaminy C trzy do czterech razy dziennie, zdrowieli szybciej.
Szefem zespołu doradców rządowych jest niejaki prof. Hortman. Występował np. u p. Pospieszalskiego, gdzie epatował wiedzą w zakresie dopuszczania leków do obrotu. Biedak zapomniał jednak o podaniu tych prostych sposobów zapobiegania i leczenia chorób wirusowych dróg oddechowych, jakie są znane od co najmniej 100 lat!
Mało tego, znając tak doskonale przepisy, dopuścił do wprowadzenia na rynek szczepionek , które po pierwsze, tak naprawdę nie są szczepionkami, po drugie, nie przeszły tych wszystkich procedur.

Najzabawniejsze w tym wszystkim jest stanowisko Komitetu Genetyki Człowieka i Patologii Molekularnej PAN, w sprawie rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o szczepionkach przeciw Covid -19 oraz testach PCR, na wykrywanie wirusa Sars -CoV-2. Pismo to podpisało 34 członków owego Komitetu z przewodniczacym prof. dr hab med. Michałem Wittem na czele.
Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać z powodu owego pisma, jest to bowiem kompromitacja nauki.
Poniżej podam powody dlaczego.
Komitet twierdzi, że przeciwnicy i krytykanci tych procedur z eksperymentem, nie są fachowcami w zakresie genetyki medycznej. To znaczy Szanowny Czytelniku, że jak dostaniesz w restauracji niesmaczny, zgniły czy przypalony pokarm, to nie masz prawa portestować, ponieważ nie jesteś fachowcem.
Tymczasem to nie kto inny tylko WHO stwierdza, że testy są błędne w zakresie od 70 do 90% przypadków.
Poza tym, jakość testów zależy od liczby powtórzeń. W Polsce ustalono tę liczbę na 37, a wiadomo, że powyżej 30 replikacji można uzyskać wszystko co się chce.
Samo pobieranie wymazu z nosa, jest podobne do pobierania wymazu z filtra klimatyzacyjnego i po wyhodowaniu mikrobów, wprowadzenie przymusowego leczenia dla wszystkich, którzy przebywali w danym pomieszczeniu.
Czysta głupota.
Odnośnie szczepionek, wyraźnie uwidacznia się brak elementarnej wiedzy szanownego komitetu w zakresie pojęcia” co nazywamy szczepionką ?” Ale skąd owi ludzie mają wiedzieć co to jest semantyka?
Po pierwsze : szczepionką nazywamy taki preparat medyczny, który zawiera osłabione lub martwe mikroby, których celem jest wywołanie powstania preciwciał we krwi, pomijając cały system odpornościowy pierwszego, drugiego i trzeciego szeregu. Ten preparat firmy Moderna czy Pfizer podobno nie zawiera wcale mikrobów, tylko fragment DNA. Niestety, wszekie próby opracowania na tym fragmencie preparatu medycznego wywołujacego odporności, od 2003 roku, czyli od SARS -1 jak i Mers zawiodły, z powodu zdychania zwierząt doświadczalnych.
Wszystko wskazuje, że obecnie jest to jeden wielki eksperyment 4 fazy badań. To co opublikowano do tej pory, to informacja producenta i artykuły prasowe.
Tak się oszukuje czytelników.

Przykładowo:
Pfizer zgłosił, że testował 170 przypadkow Covid - 19 potwierdzonych metodą PCR. Przypadki te podzielił na 8 w grupie zaszczepionych i 162 w grupie placebo.
Liczby są liczbami.
W sumie Pfizer podobno badał 3410 podejrzanych przypadków z objawami grypopodobnymi, ale nie potwierdzonych żadnym testem. W grupie zaszczepionej były 1594 przypadki, a w grupie placebo 1816. Tak przynajmniej podało FDA. Czyli, grupa podejrzanych przypadków była 20 razy większa od grupy badanej. Przeprowadzenie prostych obliczeń wskazuje, że skuteczność szczepionki wynosiła nie 91 %, ale tylko 19%. W dodatku nie było to zapobieżenie chorobie, ale tylko zmniejszenie objawów?
Pfizer badał tylko skuteczność przez 7 dni.
Gdyby więc usunąć te 409 przypadków w grupie szczepionki eksperymentalnej, w porównaniu z 287 przypadkami w grupie placebo, to i tak skuteczność wynosiłaby tylko 29%.
Jak wiadomo, preparat, którego skuteczność jest mniejsza, aniżeli 50%, nie ma prawa być w obrocie medycznym.
Poza tym preparat ten został dopuszczony do obrotu przez Unię Europejską w sytuacjach wyjątkowych, a nie dla całej populacji.
Dokładne obliczenia znajdują się w artykule Petera Doshi z dnia 09 stycznia 2021 thebmjopinion.
Jak wiadomo, choroby grypopodobne mają niezliczone przyczyny. Samych gatunków wirusa grypy jest ponad 200, a do tego należy dodać koronawirusy, adenowirusy, syncytialny wirus oddechowy itd. Od 1964 roku wiadomo, że co trzecie zakażenie było powodowane przez koronawirusy i leczone podobnie jak inne grypopodobne przeziębienia: aspirynka, koniaczek i dziewczynka.
Tak więc cała filozofia rzekomej skuteczności preparatu medycznego PFIZER JEST ILUZJĄ.

Innym problemem dokumentów firmy Pfizer jest wyklucznie z analizy 371 przypadków z powodu :” ważnych odchyleń w protokole, na 7 dni przed lub po drugiej dawce”. Wyraźnie widoczny jest brak równowagi. Z grupy badanej wykluczono, aż 371 przypadków, a z grupy placebo tylko 60. Firma Pfizer ukryła przyczyny wykluczenia.
Dodatkowym problemem jest przyjmowanie leków przeciwgorączkowych i przeciwbólowych przez zaszczepionych ludzi. Okazuje się, że w grupie badanej, przyjmowanie tych leków było pięciokrotnie częstsze, aniżeli w grupie, która nie otrzymywała tego eksperymentalnego praparatu.
Najciekawsze jest to, że całe opracowanie danych wykonało tylko trzech pracowników firmy!!!
Firma Pfizer odmawia udostępnienia surowych danych do czasu zakończenia programu, to jest do co najmniej 2023/5 roku!!! , czyli 24 miesiące po zakończeniu badań.
Sic!!! Sic!!!
Firma oceniała powikłania tylko w okresie 7 dni po szczepieniu, co jest karygodnym zaniechaniem. Minimalny okres obserwacji wynosi 30 dni.
Jak się okazuje, żaden z koncernów nie ma zamiaru udostępnienia surowych danych. Firma Oxford/AstraZeneca oświadczyła, że udostępni dane po zakończeniu badań, ale kiedy to nastąpi - nie podała. Podobnie rosyjski Sputnik podał, że nie ma planów udostępnienia badań.

Artykuły prasy zachodniej zawierają tytuły np. GLOBALNA ZBRODNIA PRZECIW LUDZKOŚCI : NAUKA PRECIWKO KULTOWI SAMOBÓJCZEJ ŚMIERCI.
Tomas Binder 25 grudnia 2020.

Zdziwienie więc budzi oświadczenie owego KOMITETU PAN, które dowodzi, albo braku jakiejkolwiek znajomości tematu, albo chęci oszukiwania ludności.
Komitet nie ujawnił swoich związków z koncernami.
Sam musisz sobie uzmysłowić, co przeważa. W Polsce bardzo łatwo przypomnieć sobie owe protesty wybranych grup „elit”, przeciwko strajkom robotniczym w Radomiu w 1976 roku. Również od razu zawiązywały się jakoweś komitety przeciwko strajkom. Doskonale to opisał swego czasu Jerzy Ofierski, czyli Sołtys Kierdziołek , przed swą tragiczną śmiercią.
Ciekawe, dlaczego owe „ ∆elity” PAN nie wspominają nawet o 53 przypadkach zgonów, w okresie 10 dni, po tym eksperymentalnym preparacie firmy Pfizer w Gibraltarze.
Przypomnę,
Gibraltar to zaanektowany teren Hiszpanii, zamieszkały przez ok. 30 000 ludzi. Przed wprowadzeniem szczepionki zmarło tylko 16 osób. Ta epidemia poszczepienna jest jednoznaczna.
Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że Gibraltar nie został wcale zamknięty i żadnego lockdownu nie wprowadzono. Robotnicy hiszpańscy codziennie przyjeżdżali i wyjeżdżali z tego skrawka ziemi, o długości 3 mil.
Wg lokalnych źródeł 13 osób zmarło w pierwszy weekend po podaniu szczepionki, a dalsze 27 osób w pierwszym tygodniu.
Podobne dane są podawane z Hiszpanii. W Domu Opieki Lagartera w rejonie Toledo, 78 pensjonariuszy tego Domu miało dodatni wynik testu po pierwszej dawce szczepionki Pfizer, a w pierwszym tygodniu zmarło 7.
Dane amerykańskie VARES podają natomiast zgonów 329 oraz 9516 powikłań wymagających opieki szpitalnej na dzień 22 stycznia 2020 roku, czyli w niecały miesiac po rozpoczęciu szczepień. Przypomnę, dane te to tylko 8-10 % wszystkich przypadków.
Sam musisz sobie obliczyć Dobry Człeku, ile naprawdę osób zmarło. W świetle tych danych należy ocenić wypowiedzi lokalnych „ekspertów” o celowości stosowania eksperymentu Pfizera.
Przykładowo, taki prof. J.Wysocki twierdzi, że ten preparat nie stwarza żadnego ryzyka dla chorych pozbawionych odporności i może być stosowany u pacjentów nowotworowych.
Sic!!!
Podobne androny opowiada w tych polskojęzycznych mediach niemieckich właścicieli pod amerykańskim zarządem do 2099 roku, niejaki dr Paweł Grzesiowski, awansowany na czołowego eksperta Naczelnej Izby Lekarskiej. Niestety, brak jakichkolwek prac tego Pana w odkrywaniu wirusów. Mało tego, jego dyrdymały na temat świńskiej grypy czy odry, skompromitowałyby studenta trzeciego roku, a nie eksperta. Pomimo takiego doceniania przez Izbę, ten biedny inaczej człowiek, nie zgłosił się po 100 000 dolarów nagrody dla każdego, kto udowodni swkuteczność i bezpieczeństwo szzcepionek.
Ot, takie loghorroe.
Trzeba podkreślić, że w ubiegłym roku formy farmaceutyczne wydały ponad 3.5 miliarda dolarów na lobbing.
Sam domyśl się Biedny Człeku, gdzie te pieniądze ulokowano.
Komitet PAN nie wie, że w preparacie Oxford -AstraZeneca znajduje się adenowirus, który wywołuje podobne objawy do przeziębienia, a przecież te dane zostały opublikowane w The Lancet już 08 grudnia 2020, czyli na ponad miesiąc przed opublikowaniem ich stanowiska. Oxford AstraZeneca wykorzystuje adenowirusy szympansa.
Zaraz, zaraz. To przecież już 60 lat temu wstrzykiwano dzieciom małpiego wirusa SV-40 w szczepionce polio, który jest dla człowieka rakotwórczy. Pomimo znania tego faktu już od roku 1961, w krajach demoludu stosowano tę szczepionkę do lat 80. Jak podają naukowcy zachodni, stąd ta epidmeia nowotworów. Jak twierdzą autorzy zachodni, AstraZeneca jest korporacją przestępczą.

Trochę historii.
Brytyjska firma Zeneca połączyła się ze szwedzką firmą Astra w 1999roku. Już w 2003 roku urzędnicy federalni USA ogłosili, że Astra zgodziła się zapłacić 355 milionów dolarów z tytułu ustawy o fałszywych roszczeniach w sprawach cywilnych i dodatkowo 25 milionow dolarów ugody z tytułu oszustw .
W 2005 roku Komisja Europejska nałożyła na Astrę grzywnę w wysokości 60 milionów euro za niewłaściwe wykorzystywanie przepisów patentowych, związanych z lekiem LOSEC. Kara została utrzymana w mocy w 2012 roku, przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości.
W 2007 roku sędzia federalny skazał Astrę na 12.9 miliona dolarów za niesprawiedliwe i zwodnicze zawyżanie kosztów.
W 2009 Astra zawarła ugodę na łączną kwotę 124 milionów dolarów, w celu uregulowania zarzutów za naruszenie federalnej ustawy o fałszywych roszczeniach.
W 2010 roku Astra zgodziła się zapłacić103 miliony dolarów ugody. W tym samym roku Departament Sprawiedliwości USA ogłosił, że Astra ma zapłacić 520 milionów dolarów, w celu rozstrzygnięcia zarzutów, że nielegalnie sprzedawała swój lek.
W 2011 Astra rozwiązała sprawę tego leku, zgadzając się zapłacić dodatkowo 69 milionów dolarów.
W2016 roku Astra zgodziła sie zapłacić 5.5 miliona dolarów, za rozstrzygnięcie sprawy łapówkarstwa. Tak więc jak widzimy, sprawa się toczy, a rzekomi eksperci nadal dezinformują bezkarnie społeczeństwo. Tak samo jak to bylo w 1976 roku w sprawie Robotników Radomskich.

Piśmiennictwo:
Megan Redshaw JD, Beth Gluffre -Big Pharma 03.02.2021
Mercola .MD
The Global Chronicle 17 stycznia 2021.
Menadżer Zdrowia 01.02.2020.
Menadżer Zdrowia 30.01.2021.
Lekarz POZ z 29.01.2021.
Karl Evers - Hillstrom , BigPharma